Zaskakujące prawa, które warto znać

Sednem turystyki jest poznawanie innych kultur z bliska i na żywo, ale jeszcze przed wyjazdem warto zaznajomić się z ich prawami. Zwłaszcza z tymi, które dla Polaka nie są oczywiste, a których nieprzestrzeganie może grozić karą. Jakie przepisy mogą wziąć cię z zaskoczenia?



W Anglii celnicy mogą zabrać ci telefon


Angielscy celnicy mają prawo do zarekwirowania przyjezdnym telefonów – bez nakazu ani autoryzacji zwierzchnika. Mundurowi mogą pobrać historię twoich rozmów, wiadomości tekstowe, zdjęcia oraz wszelkie inne pliki znajdujące się w pamięci urządzenia. Osobiste dane mogą być przechowywane bezterminowo. Jest to element walki z terroryzmem – czy raczej zapobiegania kolejnym atakom.


W Singapurze ukarzą cię za brak manier


Plucie na ulicach, śmiecenie, niespłukanie muszli w publicznej toalecie, palenie papierosów w miejscach publicznych, a nawet publiczne żucie gumy może w Singapurze skończyć się dotkliwą karą – w najgorszych przypadkach sięgającą równowartości kilku tysięcy złotych. Jeżeli kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego metropolia jest tak czysta i schludna – oto odpowiedź.


W Tajlandii zakazano deptania pieniędzy


Jeżeli tajlandzki stróż prawa zauważy, że nadepnąłeś na upuszczoną monetę, możesz wpaść w kłopoty. Nie pomoże nawet wytłumaczenie, że nie chciałeś pozwolić jej poturlać się do kratki kanalizacyjnej. Dlaczego? Ponieważ na każdej monecie i na każdym banknocie widnieje wizerunek króla – czyli jedynej osoby w kraju, której nie można krytykować, ponieważ jest to prawnie zakazane. Nadepnięcie na pieniążek jest uznawane za obrazę majestatu i adekwatnie karane.


W Australii nie próbuj wymieniać żarówki


Załóżmy, że w twoim pokoju hotelowym w okolicach Sydney zaczyna migotać światło. Czy próbujesz dokręcić żarówkę, albo wręcz samodzielnie ją wymienić? Lepiej trzymaj się od niej z daleka – bowiem w Australii wszelkimi sprawami związanymi z elektrycznością, także tak banalnymi jak wymiana żarówki, mogą zajmować się tylko licencjonowani elektrycy. Karą za złamanie tej reguły może być niemała grzywna.


W Grecji zwiedzanie w szpilkach jest nielegalne


Zadawanie szyku i zwiedzanie greckich zabytków nie idą w parze. Na teren starożytnych ruin nie wejdziesz w szpilkach – co ma swoje uzasadnienie. Tego rodzaju buty powodują największe uszkodzenia w przedwiecznych posadzkach. Ze względu na niewielką powierzchnię obcasu jego nacisk na ziemię jest nawet piętnastokrotnie większy od tego, który wywiera noga dorosłego słonia. Nie niszcz zabytków – zwiedzaj w trampkach!


I na koniec…


W Waszyngtonie nie zapolujesz na Wielką Stopę


W hrabstwach Skamania i Whatcom, położonych w amerykańskim stanie Waszyngton, istnieje oficjalny zakaz polowania na Wielką Stopę. Whatcom ogłosiło się wręcz strefą ochrony mitycznych sasquatchy – nie dlatego, że mieszkańcy hrabstwa wierzą w ich istnienie, ale dlatego, że zdarzały się przypadki postrzelenia buszujących po lasach miłośników przyrody, których wzięto za włochate bestie. Nie wszystko jednak stracone – polowanie na potwory jest nadal legalne w Teksasie.


* * *


Dziwnych, a często surowo egzekwowanych praw jest znacznie więcej praktycznie w każdym zakątku świata. Do tematu jeszcze wrócimy – a tymczasem zapraszamy do odwiedzenia strony Lotnicze-Bilety.pl, oferującej tradycyjne oraz tanie loty z ponad dwustoma przewoźnikami powietrznymi z całego świata.


Fot. Mads Boedker – Flickr CC

Wrzuć informacje z Turisticusa na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Dodaj do ulubionych
  • Flaker
  • Google Buzz
  • Poleć
  • Spis
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • Kciuk.pl
  • linkr
  • Live
  • Pinger
  • elefanta
  • Grono.net
  • Linkologia


Tagi:

Artykuł napisał:

Turisticus

Kto nie lubi odpocząć od szarej codzienności przynajmniej w wolny weekend? Nie znam lepszego sposobu niż wyjazd do jakiegoś ciekawego miasta.

Comments are closed.

Zabrania się wykorzystywania bez zgody właściciela serwisu treści oraz materiałów graficznych zawartych w portalu. Publikowane w serwisie Turisticus.pl treści, informacje lub ceny nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego.