Syria: krajobrazy, kultura i konflikty


Już wkrótce kilkutysięczna grupa Syryjczyków stanie się częścią polskiego społeczeństwa. Nie oceniamy sytuacji – każdy ma prawo do własnej opinii. Uważamy, że niezależnie od niej, warto dowiedzieć się więcej o Syrii i jej kulturze. Jest to bowiem interesujący, zróżnicowany kraj z długą i burzliwą historią.


Syria jest dziś znana jako „kraina uchodźców” rozdarta wojną domową. Przeciętny człowiek jednak prawdopodobnie nie wie o niej nic więcej. Być może miałby nawet problem ze wskazaniem Syrii na mapie. W rzeczywistości trudno jej nie zauważyć, bo choć daleko jej do tak dużych krajów, jak Egipt, może pochwalić się powierzchnią aż dwukrotnie większą niż Portugalia.


Jak wygląda Syria?


Syria ma dostęp do Morza Śródziemnego, choć na niewielkim odcinku wybrzeża. Na północy graniczy z Turcją, na południu z Jordanią i Izraelem, na wschodzie z Libanem, a na zachodzie z Irakiem. Nie jest to kraj suchy ani gorący, jakim może się w pierwszej chwili wydawać, i to pomimo faktu, że dużą jego część stanowi pustynia. W zachodniej części Syrii temperatury zimą rzadko są niższe niż 12 st. C, ale lato wcale nie jest upalne – 26 st. C to warunki dalekie od ekstremalnych. Część wschodnia jest bardziej zmienna: zimą występują mrozy, a latem temperatura przekracza 30 st. C. Nawet na pustyni występują opady deszczu, choć oczywiście rzadziej niż nad morzem.



W zachodniej Syrii znajdziemy lasy – choć większość z nich wykarczowano na przestrzeni wieków – a także rozległe tereny rolne oraz obszary pokryte trawą i krzewami. Na wschodzie pojawiają się góry, kamienisty płaskowyż i pustynia.


Jak wyglądają miasta? Całkiem zwyczajnie – a przynajmniej były zwyczajne przed wojną. W Damaszku czy Aleppo nie brakowało sklepów, budynków biurowych, neonów czy zatłoczonych ulic, i choć nie było tam drapaczy chmur, to stolica przypominała metropolie z całego świata. Krajobraz miejski wzbogacały zabytki, np. słynna górująca nad Aleppo cytadela czy liczne świątynie. Nawet mniejsze miejscowości nie były pod żadnym względem „zacofane”; nie brakowało w nich dobrych dróg czy sklepów. Syria była zwyczajnym krajem, który w wyniku wojny legł w gruzach.


Kultura względnie otwarta


Choć w Syrii dominował islam, nie był to kraj wyznaniowy, co oznacza, że prawo nie karało np. za „niewłaściwy” strój. Oczywiście istniały normy kulturowe – czyli po prostu dobre obyczaje. Tak jak w Polsce niesmak wzbudziłyby osoby spacerujące w centrum Krakowa w bieliźnie, w Syrii nieprzychylnie patrzono na głębokie dekolty czy krótkie spódniczki u kobiet, zaś od mężczyzn oczekiwano zasłaniania ramion w miejscach kultu.


Mimo tych ograniczeń Syria była krajem przyjaznym dla turystów, łagodnym i względnie tolerancyjnym – uważanym za jeden z najbardziej otwartych na inne kultury spośród krajów muzułmańskich. Kara więzienia groziła jednak za homoseksualizm, choć w porównaniu z innymi krajami arabskimi była wyjątkowo lekka. W Syrii homoseksualistów pozbawiano wolności na trzy lata; w Iranie, Arabii Saudyjskiej, Sudanie czy Jemenie – skazywano na karę śmierci.


Syryjczycy byli narodem wyjątkowo otwartym, biorąc pod uwagę krąg kulturowy. Czasy jednak się zmieniają. Dziś Syria jest miejscem skrajnie nieprzyjaznym. Trudno przewidzieć jej przyszłość. Warto jednak poznać jej przeszłość.



Burzliwe dzieje


Konflikt w Syrii wstrząsa opinią publiczną, ale tereny zajmowane przez kraj były przedmiotem krwawych sporów od tysiącleci. Około 4 tys. lat temu na terytorium Syrii znajdowało się państwo semickie Ebla. Ruiny miasta, które funkcjonowało pod tą samą nazwą, są dziś jednym z najważniejszych zabytków kraju. Ebla została podbita przez Rzymian i pozostawała w ich władaniu przez ponad 600 lat, w końcu jednak, w VII w., została zdobyta przez Arabów, którzy uczynili z Syrii serce islamskiego świata.


O region nieustannie trwały walki pomiędzy potężnymi muzułmańskimi rodami, a dużą część Syrii na przełomie XI i XII w. podbili krzyżowcy. Tereny zdobywały kolejne islamskie dynastie; w wieku XIII krzyżowców całkowicie wyparto. Trzy wieki później kraj podbili Turcy; po kolejnych trzystu latach – Egipcjanie, choć na krótko. Po nich byli znów Turcy, Arabowie i Brytyjczycy, zaś utworzone w 1920 r. Królestwo Wielkiej Syrii podlegało Francji.


Dopiero w roku 1946 pozostawiono Syrię Syryjczykom, choć już po dwóch latach rozpoczęła się wojna z Izraelem, a po kolejnym roku sytuację polityczną zmienił zamach stanu. Nie będziemy zgłębiać jego przyczyn ani konsekwencji, ponieważ już w 1954 miał miejsce kolejny. I kolejny w 1961. Kolejny – w 1962. Kolejny – w 1963. Rok później wybuchło powstanie zapoczątkowane przez ortodoksyjny odłam muzułmanów zwanych sunnitami. W 1966 – jeszcze jeden zamach stanu, a rok później – sześciodniowa wojna izraelsko-arabska.


Nawet po przejęciu władzy przez rodzinę Asadów, która panuje w kraju do dziś (i jest krytykowana za surowe rządy), w Syrii nie zapanował spokój. Bractwo Muzułmańskie, chcące zaprowadzenia rządów islamistycznych, mordowało urzędników. Walka z nimi trwała aż trzy lata. Sytuacja ustabilizowała się dopiero około roku 1982. Jak jednak wszyscy wiemy, w 2011 wybuchło powstanie przeciwko rządowi, które przerodziło się w długą i wyniszczającą wojnę domową.


Co sądzić o Syryjczykach?


Sądź, co tylko zechcesz. Nie podpowiadamy, nie przekonujemy do żadnej wizji świata. Wierzymy jednak, że przed wyrobieniem sobie opinii, warto przynajmniej pobieżnie przyjrzeć się historii i kulturze kraju. Kto wie – być może nasz tekst zachęci cię do zgłębienia tematu?


* * *


Artykuł napisany dzięki wsparciu serwisu BiletyAutokarowe.pl, oferujący najtańsze bilety autokarowe do całej Europy.


Fotografie: 1. Sam Mugraby, Wikimedia Commons, 2. Leif Knutsen, Wikimedia Commons, 3. Wikimedia Commons.

Wrzuć informacje z Turisticusa na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Dodaj do ulubionych
  • Flaker
  • Google Buzz
  • Poleć
  • Spis
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • Kciuk.pl
  • linkr
  • Live
  • Pinger
  • elefanta
  • Grono.net
  • Linkologia


Artykuł napisał:

Turisticus

Kto nie lubi odpocząć od szarej codzienności przynajmniej w wolny weekend? Nie znam lepszego sposobu niż wyjazd do jakiegoś ciekawego miasta.

Comments are closed.

Zabrania się wykorzystywania bez zgody właściciela serwisu treści oraz materiałów graficznych zawartych w portalu. Publikowane w serwisie Turisticus.pl treści, informacje lub ceny nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego.