Świat od kuchni #1: zakazane przysmaki

Jedzenie bywa tematem tabu, i to nie tylko w dalekich krajach. W Polsce nie jemy psów, owadów czy szczurów, choć w innych częściach świata jest to normalnością. Warto dowiedzieć się, czego – i dlaczego – do ust nie włożą mieszkańcy Indii czy Kurdowie.



Wołowina w Indiach


W Indiach nie zjecie pysznej wołowiny. Dlaczego? Ponieważ zranienie, a tym bardziej zabicie krowy jest przestępstwem.


Dlaczego krowa jest święta? Było tak już za starożytnych czasów, kiedy okazjonalnie posilano się tylko mięsem byków składanych w ofierze bogom. Święte pisma zwane Wedami mówiły wówczas, że jedzenie mięsa nie jest grzechem, lecz abstynencja przynosi wielkie korzyści. Całkowity zakaz jedzenia wołowiny przyszedł wraz z dźinizmem, czyli systemem filozoficzno-religijnym, który zabraniał zadawania cierpienia istotom żywym (a więc propagował wegetarianizm); zasadę tę utwierdził buddyzm.


Choć „świętość” (czy raczej uwielbienie) krowy ma podłoże duchowe, to wykształciła się ona z przyczyn praktycznych. Hindusi uważali krowę za zwierzę zbyt wartościowe, by je zabijać. Krowa daje mleko, z którego wyrabiane są także sery czy masło; ciągnie wozy i pracuje na polu; zapewnia nawóz – który można wykorzystać także do palenia ognisk. Z czasem krowę uznano za doskonały podarek dla braminów – kapłanów reprzentujących najwyższą kastę społeczeństwa. Zabicie krowy zaczęto traktować na równi z zabiciem bramina.


Dodatkowa ciekawostka: z powodów „humanitarnych” buddyści nie jedzą także małych skorupiaków, takich jak małże, ponieważ aby się najeść, trzeba zabić zbyt wiele z nich. Do wyznawców tej religii jeszcze zresztą wrócimy…


Wieprzowina wśród żydów i muzułmanów



„4 Ale [następujących zwierząt], mających rozdzielone kopyto i przeżuwających nie będziecie jedli: (…) 7 wieprz, ponieważ ma rozdzielone kopyto, ale nie przeżuwa – będzie dla was nieczysty”.

Stary Testament, Księga Kapłańska


„Powiedz: ja nie znajduję w tym, co mi zostało objawione, niczego zakazanego dla człowieka w jego pożywieniu z wyjątkiem tego, co jest martwe, albo rozlanej krwi, albo świni, bo to jest obrzydliwe – albo tego co zostało złożone na ofiarę czemuś innemu niż Bogu…”.

Koran, Sura Pszczoły – An Nahl w.115


Na pytanie o podłoże zakazu wierni obu religii odpowiadają: nie wolno jeść świń, ponieważ tak nakazał Bóg. Istnieją jednak bardziej przyziemne przyczyny ustanowienia surowego prawa – choć historycy nie są ich stuprocentowo pewni. Spekuluje się, że chodziło o kwestie zdrowotne oraz estetyczne.


Świnia nie poci się, żyje w błocie i zjada własne odchody, co prawdpodobnie wystarczyło, by obrzydzić zwierzę całej kulturze. Dziś wiemy także, że niedogotowane mięso wieprzowe może być przyczyną m.in. zakażenia włośnicą. Ponadto warto zauważyć, że hodowla świń jest niezwykle trudna w gorącym klimacie krajów arabskich oraz Izraela. Prawdopodobnie wszystkie te czynniki przyczyniły się do ustanowienia zakazu spożywania wieprzowiny.


Czosnek u buddystów



Buddyści nie jedzą czosnku oraz pozostałych czterech z „pięciu ostrych przypraw”: cebuli, pora, szczypiorku i szalotki (czyli innej odmiany czosnku). Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na nieświeży oddech, ciężki do zniesienia przez ludzi, z którymi przebywasz. Wierzono ponadto, że czosnkowy oddech jest oznaką „zła” i nieczystości, zaś pikantny pokarm ma wywoływać agresję i zwiększać popęd seksualny.

Dodatkowa ciekawostka: czosnku unikają również muzułmanie. Stronią od niego także Hindusi, wierzący, że roślina wyrosła z ziemi zroszonej krwią zranionego demona.


Ryby i sałata u jazydów



Zacznijmy od tego, kim są jazydzi: to Kurdowie wyznający religię ustanowioną w XII wieku, czczącą anioła który swymi łzami zgasił piekło i teraz, z nadania Boga, panuje nad światem.


Dlaczego jazydzi nie jedzą ryb? Ich religia mówi, że człowiek zstąpił na Ziemię z nieba – wprost do oceanu, zaś na ląd wyszedł, stąpając po kobiercu utworzonym z ryb. Praktyczne przyczyny istnienia zakazu nie są jednak znane.


Więcej wiadomo o zakazie jedzenia sałaty. Prawdę mówiąc, wiadomo aż za wiele – istnieje cała masa wytłumaczeń uprzedzenia do smacznego warzywa.


1. U podstaw tabu leży tragedia, która rozegrała się na polu sałaty. Turcy mieli dokonać tam masowego mordu na jazydach.


2. Na polu został zamordowany jeden z jazydzkich świętych. Jego ciało zbezczeszczono, obrzucając je sałatą.


3. Jazydzi uważali, że sałatę uprawiano, nawożąc ją ludzkimi odchodami.


4. Warzywo budzi obrzydzenie, ponieważ słowo „sałata” w języku jazydów jest bardzo podobne do słowa oznaczającego ludzkie ucho.


5. W języku Kurdów słowo „sałata” rymuje się ze słowem „diabeł”.


6. Sałata powoduje gazy.


Stawiamy na ostatnie wyjaśnienie.


* * *


To tylko kilka z ciekawszych gastronomicznych uprzedzeń. Do tematu jeszcze wrócimy, choć niezbyt prędko. Na wstępie wspomnieliśmy, że Polacy nie zjedliby psa czy owada, choć w innych częściach świata jest to dopuszczalne – i tym właśnie zajmiemy się w kolejnym artykule; jedzeniem normalnym w innych kulturach, które my sami uznajemy za dziwne.


Tymczasem zapraszamy do portalu BiletyAutokarowe.pl, w którym kupicie bilety autokarowe Sindbad i każdej innej linii oferującej przewozy między Polską a innymi krajami Europy.


Zdjęcia pochodzą z portalu Flickr i zostały udostępnione na licencji Creative Commons. Autorzy (kolejno): Katherine Lim, Alpha, Rob Lee, Alpha.

Wrzuć informacje z Turisticusa na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Dodaj do ulubionych
  • Flaker
  • Google Buzz
  • Poleć
  • Spis
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • Kciuk.pl
  • linkr
  • Live
  • Pinger
  • elefanta
  • Grono.net
  • Linkologia


Artykuł napisał:

Turisticus

Kto nie lubi odpocząć od szarej codzienności przynajmniej w wolny weekend? Nie znam lepszego sposobu niż wyjazd do jakiegoś ciekawego miasta.

Comments are closed.

Zabrania się wykorzystywania bez zgody właściciela serwisu treści oraz materiałów graficznych zawartych w portalu. Publikowane w serwisie Turisticus.pl treści, informacje lub ceny nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego.