Nazca: tajemnice, teorie i fakty

Słynne linie z płaskowyżu Nazca, układające się w ogromne piktogramy, rozpalają wyobraźnię miłośników historii… i teorii spiskowych. Oddzielmy prawdę od mitów, analizując to, co naprawdę wiemy o jednym z niezaprzeczalnych cudów starożytnego świata.

„Linie z Nazca są tajemnicą. Nikt nie wie, kto je zbudował lub dlaczego” – tymi słowami rozpoczyna się jeden z niezliczonych artykułów dotyczących Nazca, których autorami są zazwyczaj osoby przekonane o kluczowym wpływie UFO na rozwój ziemskich cywilizacji. Nie warto wierzyć wszystkiemu, co znajdziemy w Internecie – fenomen z peruwiańskiej pustyni znamy o wiele lepiej, niż sądzą zapaleni ufologowie.

Kosmiczne lądowiska


Zanim przejdziemy do faktów, zacznijmy od przedstawienia najbardziej fantastycznych teorii – to one bowiem rozsławiły płaskowyż Nazca bardziej niż cokolwiek innego.

Czy wielkie piktogramy wskazują lądowiska dla statków kosmicznych? Tak uważa Erich von Daniken – pisarz zafascynowany fenomenem UFO. Szwajcar przekonuje, że w starożytności kosmici byli na Ziemi częstymi gośćmi. Jego teorię popierają zwykle lotnicze fotografie ogromnego kolibra – jednego z najsłynniejszych piktogramów z Nazca. Skojarzenie jest całkiem oczywiste: wielki ptak może oznaczać maszynę przypominającą samolot, którą widywano w tej okolicy. Można się jednak zastanowić, dlaczego zwolennicy Danikena niechętnie wspominają o rysunkach przedstawiających małpę, pająka czy jaszczurkę.

Badacz Jiri Mruzek ma inne wyjaśnienie dla południowoamerykańskiego fenomenu. Uważa on, że piktogramy to dzieła Atlantydów – przedstawicieli wymarłej, zaawansowanej technologicznie cywilizacji – zaś linie stanowią wskazówkę co do położenia mitycznej Atlantydy. Swoją teorię Mruzek opiera niemal w całości na matematycznej dokładności rysunku przedstawiającego małpę, a także na jego podobieństwie do symboli znajdowanych przez archeologów w Europie.

Kosmici, Atlantydzi – co jeszcze? Według peruwiańskiej legendy rysunki są dziełem gigantów, którzy przed tysiącami lat mieli żyć w pobliżu płaskowyżu Nazca. Konkwistador Pedro de Cieza de León zapisał w swoich dziennikach indiańską legendę o olbrzymach, którzy przypłynęli na tereny dzisiejszego Peru na tratwie wielkiej jak statek. Pozbawione zarostu, wielkookie istoty osiedliły się w krainie, szybko zjadając całe dostępne pożywienie. Kiedy zaczęły polować na ludzi, Indianom groziło wyginięcie, jednak rasa gigantów zniknęła z powierzchni ziemi, kiedy Bóg zesłał anioła, aby ukarał ich za sodomię.
Czy wielkie piktogramy wskazują lądowiska dla statków kosmicznych?
Nie ma nic dziwnego w tym, że linie z Nazca są inspiracją fantastycznych legend i pożywką dla miłośników teorii spiskowych. W jaki sposób prosta, starożytna cywilizacja mogła stworzyć tak ogromne piktogramy? W jakim celu to zrobiła, skoro nie miała sposobu, aby obejrzeć swe dzieło w całości? Czyżby w powstanie linii z Nazca naprawdę były zamieszane nadnaturalne istoty? Nic podobnego. Oto garść faktów i bardziej wiarygodnych teorii.

Kto, gdzie, kiedy?


Rysunki z płaskowyżu Nazca zostały wykonane przez peruwiańskich Indian pomiędzy 200 rokiem p.n.e. a 600 rokiem n.e. Wówczas pustynny teren był zamieszkany – wiemy o tym, gdyż w pobliżu linii znaleziono pozostałości po indiańskich osadach oraz cmentarze. Na obszarze Nazca znajduje się ok. 70 figur wyobrażających zwierzęta, rośliny i ludzi, a także ok. 900 form geometrycznych, takich jak linie proste, trójkąty czy spirale. Niektóre linie mają niemal 10 km długości, zaś największe piktogramy mierzą od 200 do 300 metrów długości.



Stworzenie linii i piktogramów było jak najbardziej możliwe bez wykorzystania zaawansowanych technologii. Wystarczyło zebrać ok. 15 centymetrów wierzchniej, czerwonawej, kamienistej warstwy ziemi, odsłaniając znajdującą się niżej jasną glebę. Linie przetrwały tysiąclecia ze względu na stałą temperaturę pustyni (ok. 25 st. Celsjusza), brak silnych wiatrów i bardzo niską wilgotność. Nazca jest jednym z najbardziej suchych miejsc na całym świecie – z czym wiąże się jedna z teorii związanych z przeznaczeniem piktogramów.

…i dlaczego?


Choć naukowcy nie są pewni, w jakim celu stworzono wielkie rysunki, zgadzają się, że mają one związek z wierzeniami peruwiańskich Indian. W pobliżu linii odkryto bezgłowe szczątki, co wskazuje, że były to miejsca, w których składano ofiary z ludzi. Teorię potwierdzają badania DNA – wiadomo, że stracona osoba nie była wrogiem tutejszych osadników, lecz pochodziła z plemienia Nazca.

Możliwe, że rysunki mają związek ze wspomnianym już suchym klimatem regionu. Badacze David Johnson i Steve Mabee zauważyli, że piktogramy powstały w miejscach, w których znajdują się podziemne źródła wody, zaś z niektórymi liniami łączą się puquios – proste starożytne akwedukty.

Teorii bardziej prawdopodobnych, niż ta o wizytach kosmitów, jest znacznie więcej. Michael Coe twierdzi, że linie wyznaczają drogi, wzdłuż których chodzono podczas odprawiania rytuałów religijnych. Georg von Breunig uważa, że na płaskowyżu rozgrywano zawody sportowe ku czci bogów, a linie i piktogramy były odpowiednikami dzisiejszych stadionów – wskazywały obszar gry lub wytyczały trasę biegu.
Piktogramy powstały w miejscach, w których znajdują się podziemne źródła wody, zaś z niektórymi liniami łączą się puquios – proste starożytne akwedukty.
Według Helmuta Tributscha rysunki tworzono w miejscach występowania fatamorgany – zjawiska uważanego przez niektóre ludy za święte. Henri Stierlin sądzi natomiast, że linie były wykorzystywane przez tkaczy – wyznaczały pozycję dla osób trzymających włókna, co mogło być konieczne ze względu na brak krosien. William H. Isbell twierdzi, że praca nad rysunkami miała na celu ograniczenie liczby urodzeń. Indianie dysponowali ilością pożywienia wystarczającą do wykarmienia określonej liczby osób – praca nad piktogramami miała zająć czymś członków plemienia, powstrzymując ich od płodzenia dzieci.

Autorem jednej z najbardziej interesujących teorii jest Robert Bast. Uważa on, że rysunki upamiętniają przedwieczny potop, który mógł zdarzyć się na obszarze Nazca. Piktogramy mogą skojarzyć się ze skamielinami, zaś niemal każdy lud ma własną wersję mitu o wielkiej powodzi. Wiarygodność Basta podważa jednak jego reputacja – Australijczyk wierzy, że wraz z końcem kalendarza Majów nadejdzie koniec świata.

Wiarygodna wersja


Najbardziej respektowanym badaczem Nazca jest archeolog i matematyk Maria Reiche, zaś jej teoria jest uważana za najbardziej prawdopodobną. Według Niemki linie związane są z obserwacjami astronomicznymi Indian, zaś piktogramy obrazują gwiazdozbiory. Twierdzeniu temu przeczą jednak niektóre obserwacje – wiele rysunków nie ma nic wspólnego z konstelacjami, które były widoczne z płaskowyżu w okresie ich powstawania.

Możliwe, że Reiche natrafiła na właściwy trop. Profesor Vincent Malmstrom przekonuje, że układ linii z Nazca rzeczywiście odzwierciedla to, co mogli zaobserwować starożytni astronomowie – ci, którzy pochodzili z miasta Majów zwanego Izapa. Teorię wydaje się potwierdzać legenda o Indianach z Izapy, którzy wyruszyli na poszukiwania dogodnego miejsca do obserwacji gwiazd. Problem w tym, że według przekazu ruszyli oni na północ, a nie na południe.

Czy ogromne piktogramy stworzyli wędrowni Majowie? Być może nigdy się tego nie dowiemy. Czy to powód do zmartwień? Niekoniecznie. Płaskowyż Nazca fascynuje nas nieustannie od ponad osiemdziesięciu lat – właśnie dlatego, że jego historia jest owiana tajemnicą.

* * *


Artykuł powstał dzięki wsparciu redakcji BiletyAutokarowe.pl – portalu, w którym można zakupić tanie bilety autokarowe na ponad 24 000 połączeń w obrębie całej Europy.
Wrzuć informacje z Turisticusa na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Dodaj do ulubionych
  • Flaker
  • Google Buzz
  • Poleć
  • Spis
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • Kciuk.pl
  • linkr
  • Live
  • Pinger
  • elefanta
  • Grono.net
  • Linkologia


Artykuł napisał:

Turisticus

Kto nie lubi odpocząć od szarej codzienności przynajmniej w wolny weekend? Nie znam lepszego sposobu niż wyjazd do jakiegoś ciekawego miasta.

Zostaw odpowiedź




*

Zabrania się wykorzystywania bez zgody właściciela serwisu treści oraz materiałów graficznych zawartych w portalu. Publikowane w serwisie Turisticus.pl treści, informacje lub ceny nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego.