Andriski, Andreaski, Andrewki

Trudno o bardziej swojsko brzmiące imię niż Andrzej. Andrzej jest nasz, polski, tak samo jak andrzejki, czyli typowo polskie święto z polskimi obrządkami – czyż nie? Nie, nie, nie, nie, nie.

Andrzej jest wszędzie. U Brytyjczyków znają go pod imieniem Andrew, u Finów jest to Antti, u Łotyszów Andris, w Bułgarii Andrejko, a na Hawajach Anakelea. Najwyraźniej inne nacje również lubią swoich Andrzejów, bo wiele z nich celebruje poświęcony im dzień tak samo ochoczo, jak Polacy. Dobrze znamy własne zwyczaje, przyjrzyjmy się więc tradycjom z zagranicy.

Ukraina, gdzie świętuje Andrij


Na Ukrainie andrzejki obchodzone są 13 grudnia, ponieważ stanowią część przygotowań do Bożego Narodzenia – pamiętajmy jednak, że Wigilia przypada tam dopiero na 6 stycznia ze względu na stosowanie się do kalendarza juliańskiego.

Podobnie jak Polacy, Ukraińcy dużą wagę przykładają do wróżb, które pozwalają oszacować szanse stanięcia na ślubnym kobiercu. Przyjemnym zwyczajem jest pieczenie przez niezamężne dziewczyny bałabuszek, czyli ciastek z białej mąki. Czynność ta sama w sobie jest zabawą, jako że panny muszą wykraść mąkę, zaś wodę niezbędną do wyrobienia ciasta przynieść w ustach. W tym czasie mężczyźni starają się przeszkodzić kobietom w wykonaniu zadania – głównie poprzez rozśmieszanie.


Kiedy już ciastka zostaną upieczone, są rozkładane na podłodze, zaś do pomieszczenia wpuszcza się psa. Kolejność, w jakiej zje przysmaki, będzie kolejnością, w której panny znajdą mężów. Co ciekawe, wróżby te praktykowano także w niektórych częściach Polski.

Ukraińskie andrzejki mają w sobie również coś z celtyckiego Halloween. Tradycją jest bowiem robienie znajomym nieszkodliwych żartów. Ofiara dowcipu ma mieć zapewnione szczęście i w pracy, i w miłości.

Rumunia, gdzie świętuje Andrei


Żadne rumuńskie święto nie może obyć się bez atmosfery mrocznego mistycyzmu – i tak jest w przypadku andrzejek.

W nocy poprzedzającej imieniny Andrzeja, czyli z 29 na 30 listopada, przed domami, w drzwiach i oknach rozkłada się czosnek, zaś co bardziej wierni tradycji również organizują czuwanie przy wypełnionej nim misce. Po co? Oczywiście żeby ochronić się przed demonami, ponieważ andrzejki są dniem, w którym aktywność istot nadnaturalnych jest największa – a zatem zwiększa się ryzyko padnięcia ofiarą ducha czy upiora.

W wierzeniach Rumunów bardzo ważną rolę odgrywają wilki. Jako że św. Andrzej jest patronem tych majestatycznych zwierząt, z okazji andrzejek pozwala się im porywać i pożerać zwierzęta domowe. Podobno tej niezwykłej nocy wilki potrafią również przemówić ludzkim głosem.

Nie wszystkie rumuńskie zwyczaje są tak ponure. Całkiem sympatyczna tradycja dotyczy wkładania kobietom pod poduszki ziaren zboża. Jeżeli pannie przyśni się, że ktoś próbuje wykraść ziarno, znajdzie ona męża w ciągu najbliższego roku.

Warto dodać, że w andrzejki rumuńskie kobiety nie powinny myć ani czesać włosów – niestety nie udało się nam dotrzeć do genezy tego zwyczaju.

Szkocja, gdzie świętuje Andrew


Szkoci, podobnie jak wiele innych narodów, nie obchodzą imienin, ale dzień poświęcony św. Andrzejowi jest dla nich szczególnie ważny – St. Andrew jest bowiem patronem całego kraju. 30 listopada to święto narodowe, a od niedawno również bankowe, czyli pracownicze, choć wbrew tradycji nie jest to dzień wolny od pracy. Jednocześnie andrzejki to szkocki dzień flagi, toteż pod koniec listopada stanowi ona powszechny widok zarówno w dużych, jak i mniejszych miejscowościach.

Tak jak w wielu innych krajach, również w Szkocji panny podczas andrzejek próbują przewidzieć, z kim i kiedy staną na ślubnym kobiercu. Podpowiedzieć może rzut butem w drzwi – jeśli obuwie upadnie przodem do wyjścia, znaczy to, że zaślubiny odbędą się w ciągu najbliższego roku.


W ramach kolejnej popularnej wróżby panny obierają jabłko. Jeżeli dziewczynie uda się zrobić to zrobić jednym ciągiem, tak aby powstał jeden długi obierek, skórka rzucona za siebie przybierze kształt litery, od której będzie zaczynać się imię pana młodego.

Zazwyczaj w szkockie andrzejki ludzie bawią się na wieczornych imprezach w klubach i dyskotekach; króluje wówczas muzyka ludowa. Na zamkach i w miejscach historycznych organizowane są zabawy, których atrakcjami są tradycyjne konkursy gry na dudach czy przyrządzania owsianki. Szkoci bawią się również na Ceilidh, czyli imprezach, których główną atrakcję stanowią szkockie tańce.

Austria, gdzie świętuje Andreas


Zarówno w Niemczech, jak i w Austrii andrzejki są zbliżone formą do polskiego święta – ich największą atrakcją są wróżby o charakterze matrymonialnym. Popularne jest lanie roztopionego ołowiu do wody; kształt, jaki przybierze, pozwala przewidzieć zawód przyszłego męża.

Jeszcze ciekawszy zwyczaj praktykują do dziś niektóre młode kobiety, które nago, pijąc wino i rozkopując słomiane posłanie, odmawiają Andreasgebet, czyli modlitwę św. Andrzeja. Ten dziwny rytuał rzekomo pomaga w znalezieniu męża.

* * *


Jeżeli zamierzacie spędzić andrzejki za granicą, bilety autokarowe na Ukrainę i do innych części Europy kupicie w portalu BiletyAutokarowe.pl.

Fotografie: limaoscarjuliet – Flickr CC / logIcon / PhillipC – Flickr CC
Wrzuć informacje z Turisticusa na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • co-robie
  • Dodaj do ulubionych
  • Flaker
  • Google Buzz
  • Poleć
  • Spis
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • Kciuk.pl
  • linkr
  • Live
  • Pinger
  • elefanta
  • Grono.net
  • Linkologia


Artykuł napisał:

Turisticus

Kto nie lubi odpocząć od szarej codzienności przynajmniej w wolny weekend? Nie znam lepszego sposobu niż wyjazd do jakiegoś ciekawego miasta.

Zostaw odpowiedź




*

Zabrania się wykorzystywania bez zgody właściciela serwisu treści oraz materiałów graficznych zawartych w portalu. Publikowane w serwisie Turisticus.pl treści, informacje lub ceny nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego.